Podkowa Leśna, 26.07.2010
Wyborcza.pl / Bogdan Wróblewski
"26 lipca 2010 roku, zmarł ksiądz kanonik Leon Kantorski. Miał 92 lata, w kapłaństwie 63. W latach 1964-1991 proboszcz Parafii św. Krzysztofa w Podkowie Leśnej, przyjaciel Solidarności, wychowawca wielu pokoleń młodzieży" - taki nekrolog pojawił się dziś na stronie Podkowy Leśnej podpisany przez proboszcza, burmistrza i parafian.
Choć był ode mnie pięć, potem trzy, w końcu dwa razy starszy zawsze nazywałem go "bratem". Pewnie wzięło się to od pierwszych chrześcijan - braci i sióstr w wierze. Było czymś naturalnym, choć - poza pielgrzymkami nie spotkanym - by ktoś tak mówił do księdza proboszcza. Gdy jako nastolatek, w latach 70. do ks. Leona Kantorskiego mówiłem Bracie, łatwiej mi było przyjąć jego surowe uwagi i wymagania np., gdy obsesyjnie tępił złe akcentowanie wyrazów.
Więcej na stronie Wyborcza.pl
W podkowiańskich "Świetlikach" (przyparafialnej organizacji dla dzieci i młodzieży - połączenie skautingu z ruchem oazowym) z Bratem Leonem siadaliśmy na obozach do zupy jagodowej przy niby stole wykopanym w ziemi, gdzieś w głuszy. Albo na strychu jakieś stodoły słuchaliśmy Radia Wolna Europa. Podczas innego wakacyjnego wyjazdu "okupowaliśmy" klasztor w Krośnie, by nagłośnić usunięcie nas przez SB ze skansenu naftowego w Bóbrce,. Brat Leon był wówczas starszym bratem.



